Dobermany

 

 

 

Canis Eximius

Dziennik Szczeniaka - Miot "B"

Dzieciaki pojechały - zrobiło się pusto i cicho, wchodzę do pokoju, nie ma kup, nikt nie nasikał, nie trzeba już nikogo zabawiać ........

Patrzę na zegarek, maluchy powinny jeść...... jakie??? maluchy??? - przecież pojechały......

Pierwsze dni po wyjeździe są zawsze trudne - czemu tak się przyzwyczajamy ?  czemu jest, tak jak jest ?

Z jednej strony radość,  że nowe dobre domy, ze maluchy będą kochane - z drugiej taaaaaaaaaaaaka pustka, nagle robi się tak wiele czasu.

Jak są malutkie przy cycu, zmęczenie daje się we znaki - myślę -  Boże kiedy ja się wyśpię, jak przychodzi czas odjazdu - żałuję że ten czas był tak krótki, dlaczego tak szybko rosną, czemu nie są z nami dłużej.......

W tych dniach najważniejszy jest kontakt osób które mają nasze maluchy -  przyjemność słuchania o nich jakie są grzeczne, miłe, doskonałe - jak szybko się uczą.

Jadły, są wesołe, bawią się, gryzą, szczekają - po prostu łobuzują.

Tak to jest przyjemność

Czasssssss....... trzeba znów czasu aby oswoić się z brakiem dzieciarni.

Mówią nam - ooooooj będą następne - TAK będą, ale będą kiedyś nie teraz i nie takie, inne....... będą inne....... kiedyś......

tak jest smutno - smutno i cicho.........

 

Bądźcie grzeczne Maluchy - dajcie swoim Ludziom to co w Was najlepsze.

a my będziemy czekać na zdjęcia, na wiadomości, na listy........

..............................................................................................................

Jolanta & Wiesław

 

W NOWYCH DOMACH

18.12.2010 przyszło na świat 7 szczeniąt !!!!!

image

Doskonałe połączenie fantastycznych psów, czekamy na maluszki po raz drugi. Wcześniejsze krycie zakończyło się fiaskiem, nasza Ruda Panna zrobiła sobie wycieczkę do Wybranka, cóż -  bagatela 900km w jedną stronę. Tym razem mamy nadzieję że jednak doczekamy się szczeniąt i będą one odwzorowaniem rodziców !!!!

Pearl Red di Altobello (w domu Ginka) przyjechała do nas z Serbii. Jest to piękna, umięśniona i bardzo ładnie zbudowana suczka,  zrównoważona i  przywiązana. Jej brązowy kolor przypomina bardziej czekoladę, chociaż często piszę o niej Ruda Panna.  Więcej o naszej Gince prosimy szukać na naszej stronie głównej Canis Eximius.

Brado vom Wilden Suden mieszka w Durach (Niemcy). Bardzo długo Go szukaliśmy, dopasowując rodowody, przyglądając się linii. Wiele psów odrzuciliśmy, aż trafiliśmy właśnie na Brando.  Przepiękny pies,  bardzo związany ze swoim panem.  Spokojny, zrównoważony, zadbany, kochający ludzi. Doskonale wyszkolony, a zarazem mądry, bez zachowań automatycznych. On właśnie pasował do naszej Ginki. Jego dzieci są bardzo wysoko oceniane na wystawach światowych. Brando jest wziętym reproduktorem Europy. W Polsce nie ma jeszcze po nim potomstwa a więc....  czekamy.

 Brando vom Wilden Suden - strona www
 

foto

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Copyright © 2048 Your Company Name | Website Templates by Free CSS Templates